Elo po raz drugi :) Wcześniej dałam Wam opinie o poszczególnych trenerkach, ale w końcu nie dałam Wam rozpiski mojego dzisiejszego treningu. Więc dziś zrobiłam boczki z Tiffany ( 2 razy :D ) i póki co to tyle. Kurde ciężko przetrwać te święta :/ Słodycze omijam, zastępuje je owocami, ale grzechem by było odmówić domowej roboty makowca czy sernika :) Pomyślałam sobie, że skoro chwilowo dokucza mi kolano przy treningach na nogi z mel b, to przeczekam ten okres robiąc ćwiczenia na tyłek, oraz na wewnętrzną stronę ud ( nie obciążają kolan ). I dzisiaj sobie zrobiłam taki dzień na brzuszek, czyli oprócz dwukrotnego treningu z Tiffany zrobię jeszcze abs ( moze 2 razy) i może parę brzuszków :P Co nie oznacza, że wspomnianego wyżej tyłka i wewn. strony ud nie zrobię :)
Może to nie motywacja, ale łapcie mojego idola :3 ( ten po prawej xD )

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz