hejka :) Wczoraj zrobiłam wszystko co obiecywalam, nawet abs ( 1, nie 2 razy ). Dzisiaj udało mi się zjeść tak świąteczny obiad, żeby się nie przejeść. Super sie czuję :) Dzisiaj pierwszy raz w tym roku wybralam się na przejażdżkę rowerową, niestety licznik odmówił posłuszeństwa i nie wiem ile km przejechałam :P W każdym razie jeździłam troszkę ponad 1,5 godziny, mniej więcej 15-18 na godzinę, co wg znalezionego przypadkiem w internecie kalkulatora pozwoliło mi spalić nawet 700 - 1000 kcal :D Oby tak teraz częściej :D Dodatkowo zrobiłam Tiffany, i jeszcze będzie abs i jeszcze tyłek z mel b :P I przypadkowe ćwiczenia na nogi, bo kolano nadal doskwiera ( tak, półtoragodzinna przejażdżka rowerem byla bardzo mądrym posunięciem przy bólu kolana). Chyba spaliłam tym rowerem kalorie z całych świąt bo czuje się tak lżej :D
Upragniona sukienka na majową komunie coraz bliżej *.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz