niedziela, 20 kwietnia 2014

Hej :)

Hej :) Dzisiaj mam troche luzu, więc dam teraz posta o ćwiczeniach jakie kiedykolwiek cwiczyłam i efektach.

CHODAKOWSKA
Zdecydowanie NIE. W ostatnie wakacje ją poznałam, zachęciły mnie metamorfozy na jej facebookowej tablicy. Raz się przemęczyłam. Następnego dnia nie dokończyłam treningu. Jest zbyt męczący, poza tym Ewka jest zbyt nudna. Cały czas tak melancholijnie mówi, że prędzej usnę niż zechce mi się ćwiczyć. Więcej z nią nie ćwiczyłam i nie zamierzam.

MEL B
Od pierwszego treningu ją pokochałam. Zupełne przeciwieństwo Ewy Chodakowskiej, choć efekty ćwiczeń są zbliżone. Na każdym treningu jest wesoła, zaraża ćwiczących energią, motywuje, krzyczy. To potrafi dać porządnego kopa :) W moim przypadku najgorszą przeszkodą jest lenistwo. Tutaj objawia się kolejna zaleta ćwiczeń z Mel B - KRÓTKIE TRENINGI. Nawet jak zrobisz cztery 10-minutowe treningi, czyli 40 minut ćwiczeń, nie odczuwasz tego. Pomyślisz sobie, a zrobię jeden trening. Po zakończeniu myślisz, a zrobię drugi. I tak dochodzisz do nawet czterech :P Kocham tą kobietę, a trening na pośladki - rewelka :)

TIFFANY
Słyszałam o niej już daaaawno temu, jednak dopiero niedawno sprobowałam. Powiem Wam, że podczas pierwszego treningu mysle kurde, kręcenie tyłkiem, nic więcej. A następnego dnia nie mogłam wstać z łóżka, takie zakwasy :D Nie wiem czy skuteczne, ale na pewno krótkie i przyjemne :)


Wczoraj pisałam Wam, że nie wiem co będę ćwiczyć. W woli ścisłości - nie ćwiczyłam konkretnego treningu. Zaczęłam nogi mel b, zrobiłam pierwsze ćwiczenie, ale drugie ( które było przekształceniem 1 )  sprawiło mi trudność ze względu na ból kolana. Zrobiłam więc pierwsze ćwiczenie 3 razy więcej. I robiłam właściwie wszystkie ćwiczenia jakie znam po kolei. Może coś z tego wyjdzie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz